dzisiaj mamy pierwszy Kinderbal :) zaproszenie wczoraj, z zaskoczenia, zupełnie przypadkiem. Więc idziemy. Ale mam mały problem. Nie, nie z prezentem. Podobno nie mamy nic przynosić (ale drobiazg jakiś będzie, nie ma co). Nie, nie z ubraniem (chociaż to jest zawsze problem, prawda?). Chodzi o to, że jestem poinstruowana, że mam Jagnę przywieźć i zostawić na godzinkę, półtorej. No wiecie, luzik. Tak mi się wydawało. Ale gdy zakomunikowałam o tym Jagnie to nie pomogło nawet zapewnianie, że będą inne dzieci, że będą piłki, plac zabaw, drabinki i inne rarytasy. Rozpłakała się. I jestem jeszcze w lekkim szoku, że tak zareagowała. Więc mam nadzieję, że dzisiaj jej to minie. A jeśli nie to może przemycę siebie w roli fotografa? Heh ... zobaczymy ;)
miłego dnia


O kurde, nie chciała iść na bal??? Biedna:(
OdpowiedzUsuńnie chce zostać sama, beze mnie ... będę kombinować :)
Usuńoj... pewnie perspektywa ją przeraża, ale założę się, że jak tam wejdzie w ten bal i te zabawy to nawet nie zauważy, że przez 1,5h Cię nie było obok ;) postój trochę w drzwiach, nich widzi na początku, że jesteś, a później zmyj się po cichu i po krzyku. no... a gdybym się myliła i krzyk by był spory to zawsze mogą po Ciebie zadzwonić :)
OdpowiedzUsuńno, taki mam plan :)
UsuńOj... :( Może jej się odmieni... Ale biorąc pod uwagę taką jakąś zasadę, że jak się na początku nie chce to potem wychodzi super to w waszym przypadku będzie tak samo. Jagna suma sumarum będzie zachwycona zobaczysz :) Tego przynajmniej Wam życzę :)
OdpowiedzUsuńja myślę, że wczoraj coś tam sobie ubzdurała i dlatego tak wyszło. mam nadzieję że tak jest i dzisiaj będzie się dobrze bawić beze mnie :)
Usuńprzjedzie jej ! :)
OdpowiedzUsuńteż tak myślę, ale mimo wszystko zaniepokoiłam się tym jej wczorajszym zachowaniem ...
Usuńmoze, chodzi o to ze wieczor to zawsze Wy, i nie chcialabym byc znowu bez Ciebie....
OdpowiedzUsuńwszystko poszło okej :)
UsuńDoczytałam, że jednak się udało. :)
OdpowiedzUsuńA jak Jagna - dobrze się bawiła? :)
super!
Usuń