"najdłuższa podróż zaczyna się od pierwszego kroku"

środa, 29 lutego 2012

dzisiaj mamy pierwszy Kinderbal :) zaproszenie wczoraj, z zaskoczenia, zupełnie przypadkiem. Więc idziemy. Ale mam mały problem. Nie, nie z prezentem. Podobno nie mamy nic przynosić (ale drobiazg jakiś będzie, nie ma co). Nie, nie z ubraniem (chociaż to jest zawsze problem, prawda?). Chodzi o to, że jestem poinstruowana, że mam Jagnę przywieźć i zostawić na godzinkę, półtorej. No wiecie, luzik. Tak mi się wydawało. Ale gdy zakomunikowałam o tym Jagnie to nie pomogło nawet zapewnianie, że będą inne dzieci, że będą piłki, plac zabaw, drabinki i inne rarytasy. Rozpłakała się. I jestem jeszcze w lekkim szoku, że tak zareagowała. Więc mam nadzieję, że dzisiaj jej to minie. A jeśli nie to może przemycę siebie w roli fotografa? Heh ... zobaczymy ;)


miłego dnia 

12 Comentarios:

  1. O kurde, nie chciała iść na bal??? Biedna:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie chce zostać sama, beze mnie ... będę kombinować :)

      Usuń
  2. oj... pewnie perspektywa ją przeraża, ale założę się, że jak tam wejdzie w ten bal i te zabawy to nawet nie zauważy, że przez 1,5h Cię nie było obok ;) postój trochę w drzwiach, nich widzi na początku, że jesteś, a później zmyj się po cichu i po krzyku. no... a gdybym się myliła i krzyk by był spory to zawsze mogą po Ciebie zadzwonić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj... :( Może jej się odmieni... Ale biorąc pod uwagę taką jakąś zasadę, że jak się na początku nie chce to potem wychodzi super to w waszym przypadku będzie tak samo. Jagna suma sumarum będzie zachwycona zobaczysz :) Tego przynajmniej Wam życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja myślę, że wczoraj coś tam sobie ubzdurała i dlatego tak wyszło. mam nadzieję że tak jest i dzisiaj będzie się dobrze bawić beze mnie :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. też tak myślę, ale mimo wszystko zaniepokoiłam się tym jej wczorajszym zachowaniem ...

      Usuń
  5. moze, chodzi o to ze wieczor to zawsze Wy, i nie chcialabym byc znowu bez Ciebie....

    OdpowiedzUsuń
  6. Doczytałam, że jednak się udało. :)
    A jak Jagna - dobrze się bawiła? :)

    OdpowiedzUsuń