udaje mi się ostatnio znaleźć chwilę, żeby poczytać. Nie czytam jednak tego, co inni polecają. Wróciłam do Murakamiego, do Wiśniewskiego czy Zafóna. I na dobre mi to wyszło. Próbowałam czytać coś ambitnego, trudnego, ciężkiego (jak dla mnie) jednak nie miało to sensu. Chyba po prostu już sama wiem, co mogę czytać a czego nie przetrawię. Taka dziwna refleksja nad sobą, ale jak sobie tak o tym pomyślę, to nawet to wszystko ma sens.
miłego dnia
Ps. czy u Was też taka ponura sobota od rana?

a Murakami czy Zafon to lekka lektura.....??
OdpowiedzUsuńu mnie słoneczko nieśmiało się przedziera zza chmurek....w nocy strasznie lało,ale tak wiało,ze po kałuzach śladu nie ma:)
wiesz, może dosłownie nie, ale mnie się to lekko czyta ;)
UsuńZ samego rana było piękne słońce, ale teraz się trochę zachmurzyło i chyba zbiera się na deszcz :(
OdpowiedzUsuńI mi napier% nad głową i zaraz zwariuję - albo wyjdę z domu, chociaż powinnam siedzieć na tyłku i pracować ;)
U mnie Murakami i Zafon ciągle na topie, w Wiśniewskiego się raczej nie wkręciłam, a na "trudniejsze" książki nie mam ochoty - jakby nie patrzeć czytam dla rozrywki i relaksu ;)
ja wróciłam do Wiśniewskiego, długą przerwę miałam ;)
Usuńu mnie wieje, dmucha, wrony ledwo latają, a ja w tą wichure planuję iść na drugi koniec miasta na siłownie;) ale ambitnie co? heheh
OdpowiedzUsuńuuuu... bardzo ambitne!
Usuńu nas wieje strasznie !!!!!!!!do dupy z taką pogodą!
OdpowiedzUsuńłeb może urwać. Niech ta wiosna już przyjdzie!
UsuńU mnie słońce świeciło przed chwilą:)
OdpowiedzUsuńi ja przed chwilą miałam słońce ;)
UsuńPogoda dupna a liczyłam na slonce, nicic z wietrzenia poscieli.
OdpowiedzUsuńTrochę słonce świeciło,ale już zaszło:(A tak fajnie było przez tą chwilę:)Ale za to ptaszki pięknie śpiewają:)
OdpowiedzUsuńJa jestem bardzo ciekawa ostatniej powiesci Wisniewskiego, ponoc jest inna od tych poprzednich i bardziej osobista ...
OdpowiedzUsuńmam odłożoną w księgarni ("Na fejsie z moim synem"?), gruba, fajna, też muszę w końcu ją dorwać ;)
Usuńponura, ale Sophija swoim gadaniem nadrabia;) no i na zakupy pojechaliśmy.
OdpowiedzUsuńJa czytam Pamiętniki wampirów;))))
Murakami - do dziś dzień nie umiem określić, co najbardziej mnie "w nim" urzeka, po dziś dzień nie rozumiem wiele rzeczy z jego książek...a jednak nie sposób się oderwać ;), a Zafónowi oddałam serce już dawno... Wiśniewski jednak kompletnie nie pasuje mi do tego trio - czasem mam wrażenie, że to tylko zwykła, emocjonalnie podkręcona, komercyjna papka... Ciekawa jestem Twojej opinii na temat jego nowej książki - daj znać jak Ci się podobała ! Pozdrowiska :)
OdpowiedzUsuńI jak wrażenia po Ukrwieniach?
OdpowiedzUsuń