"najdłuższa podróż zaczyna się od pierwszego kroku"

sobota, 25 lutego 2012

udaje mi się ostatnio znaleźć chwilę, żeby poczytać. Nie czytam jednak tego, co inni polecają. Wróciłam do Murakamiego, do Wiśniewskiego czy Zafóna. I na dobre mi to wyszło. Próbowałam czytać coś ambitnego, trudnego, ciężkiego (jak dla mnie) jednak nie miało to sensu. Chyba po prostu już sama wiem, co mogę czytać a czego nie przetrawię. Taka dziwna refleksja nad sobą, ale jak sobie tak o tym pomyślę, to nawet to wszystko ma sens.


miłego dnia

Ps. czy u Was też taka ponura sobota od rana?

17 Comentarios:

  1. a Murakami czy Zafon to lekka lektura.....??
    u mnie słoneczko nieśmiało się przedziera zza chmurek....w nocy strasznie lało,ale tak wiało,ze po kałuzach śladu nie ma:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz, może dosłownie nie, ale mnie się to lekko czyta ;)

      Usuń
  2. Z samego rana było piękne słońce, ale teraz się trochę zachmurzyło i chyba zbiera się na deszcz :(
    I mi napier% nad głową i zaraz zwariuję - albo wyjdę z domu, chociaż powinnam siedzieć na tyłku i pracować ;)
    U mnie Murakami i Zafon ciągle na topie, w Wiśniewskiego się raczej nie wkręciłam, a na "trudniejsze" książki nie mam ochoty - jakby nie patrzeć czytam dla rozrywki i relaksu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wróciłam do Wiśniewskiego, długą przerwę miałam ;)

      Usuń
  3. u mnie wieje, dmucha, wrony ledwo latają, a ja w tą wichure planuję iść na drugi koniec miasta na siłownie;) ale ambitnie co? heheh

    OdpowiedzUsuń
  4. u nas wieje strasznie !!!!!!!!do dupy z taką pogodą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. łeb może urwać. Niech ta wiosna już przyjdzie!

      Usuń
  5. U mnie słońce świeciło przed chwilą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ja przed chwilą miałam słońce ;)

      Usuń
  6. Pogoda dupna a liczyłam na slonce, nicic z wietrzenia poscieli.

    OdpowiedzUsuń
  7. Trochę słonce świeciło,ale już zaszło:(A tak fajnie było przez tą chwilę:)Ale za to ptaszki pięknie śpiewają:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jestem bardzo ciekawa ostatniej powiesci Wisniewskiego, ponoc jest inna od tych poprzednich i bardziej osobista ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam odłożoną w księgarni ("Na fejsie z moim synem"?), gruba, fajna, też muszę w końcu ją dorwać ;)

      Usuń
  9. ponura, ale Sophija swoim gadaniem nadrabia;) no i na zakupy pojechaliśmy.
    Ja czytam Pamiętniki wampirów;))))

    OdpowiedzUsuń
  10. Murakami - do dziś dzień nie umiem określić, co najbardziej mnie "w nim" urzeka, po dziś dzień nie rozumiem wiele rzeczy z jego książek...a jednak nie sposób się oderwać ;), a Zafónowi oddałam serce już dawno... Wiśniewski jednak kompletnie nie pasuje mi do tego trio - czasem mam wrażenie, że to tylko zwykła, emocjonalnie podkręcona, komercyjna papka... Ciekawa jestem Twojej opinii na temat jego nowej książki - daj znać jak Ci się podobała ! Pozdrowiska :)

    OdpowiedzUsuń
  11. I jak wrażenia po Ukrwieniach?

    OdpowiedzUsuń